O hodowli

Moje, a później nasze początki.

Piszę moje, bo owczarkami niemieckimi zainteresowałem się już w młodym wieku, gdy Agnieszki nie było jeszcze na świecie. Był to przełom lat siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. Nie było Internetu i wiedza na temat hodowli w Polsce była bardzo skromna ze względu na utrudniony dostęp do informacji.

W połowie lat osiemdziesiątych wybudowałem dom i mogłem sobie pozwolić na zakup pierwszej rodowodowej suki. Nie jest moim zamiarem dyskredytować inne hodowle, więc nie napiszę z jakiej hodowli była ta suczka. Przy pierwszej próbie wystawienia okazało się, że ma tyłozgryz i tyle. Była to pięknie zbudowana suka, miała niesamowity charakter i mieszkała z nami ponad dziesięć lat. Sprawdziła się jako pewny obrońca obejścia i świetny towarzysz zabaw i spacerów. Dzięki tej suce wiele się nauczyłem w zakresie wychowywania, pielęgnacji i szkolenia owczarków niemieckich.

Ze względu na tak nieudany start trochę się zraziłem i następną sukę kupiłem dopiero w 2003 roku. Niestety, znów źle trafiłem, jak się niebawem okazało polecono mi sukę o bardzo słabej konstrukcji psychicznej i marnym zdrowiu. Jeżeli chodzi o charakter, to nie widzę w niej owczarka niemieckiego. Trudno.

Postanowiłem jednak nie poddawać się i w 2005 roku kupiłem sukę z hodowli Wierny Druh. Dopiero Debi okazała się strzałem w dziesiątkę. Jest to suczka bardzo zrównoważona, odważna, świetnie pracująca na śladzie (98 punktów). Do wychowania tej suki w wielkim stopniu przyczyniła się Agnieszka, która ją szkoliła i przystępowała do wszystkich egzaminów, do przeglądu hodowlanego i do testów. Moje zadanie polegało na przygotowaniu Debi do wystaw, pielęgnacji i żywieniu.

I tak pozostało do dzisiaj. Agnieszka szkoli nasze psy, a ja się nimi opiekuję i dbam o wybieganie i przygotowanie pod wystawy. Jak więc widać, początki były trudne, dużo zawodu, ale warto być wytrwałym w dążeniu do celu.

W tym miejscu chciałbym bardzo podziękować mojej żonie za okazanie mi niesamowitej wyrozumiałości, cierpliwości i zrozumienia.

Dziękuję Ci Maju.
Adam.